7 szkodliwych mitów na temat cyberbezpieczeństwa

Tak, jak to bywa w przypadku wszystkich nowych lub mało rozumianych zjawisk, również o cyberbezpieczeństwie powstało wiele nieprawdziwych przekonań, które potrafią wprowadzić w błąd każdego nowicjusza. Są one nie tylko mylące, ale także bardzo szkodliwe, ponieważ tworzą niewłaściwe nawyki i powstrzymują przed pogłębianiem cennej wiedzy. Daje to nam wystarczającą ilość powodów do konsekwentnego prostowania fałszywych twierdzeń. Oto najczęściej spotykane mity na temat cyberbezpieczeństwa, które warto puścić w niepamięć.

1. Cyberbezpieczeństwo jest kosztowne

Na pewno nie tak kosztowne, jak skutki jego zaniedbywania. Odpowiednie oprogramowanie antywirusowe, szyfrowanie danych, zabezpieczenie sieci i urządzeń roboczych to słuszna inwestycja chroniąca przed nieprzyjemnymi sytuacjami w przyszłości. Nie zapominajmy, że wykradzione dane to nie tylko uszczerbek na wizerunku firmy wśród klientów oraz partnerów biznesowych, ale również potencjalne kary finansowe związane z nieprzestrzeganiem ustawy o ochronie danych osobowych. Warto więc jak najszybciej uwzględnić w wydatkach koszty cyberbezpieczeństwa.

2. Silne hasło wystarczy

Wątpliwa skuteczność powszechnie stosowanych haseł to jedna z pierwszych informacji, które uzyskujemy, szukając sposobów na skuteczne zabepieczenie danych. Nawet używanie długich kombinacji znaków nie zawsze świadczy o wystarczającej mocy hasła. Aby było one silne, należy tworzyć zestawienia zupełnie przypadkowych słów przeplatane wielkimi i małymi literami, cyframi oraz znakami specjalnymi. Tylko w taki sposób nie narazimy baz danych na cyberataki typu brute force. Liczy się nie tylko siła, ale i oryginalność. Pod żadnym względem nie powinno się stosować tego samego hasła przy tworzeniu różnych kont. Ta praktyka jest nadal często spotykana, co niesamowicie ułatwia pracę hakerom.

Same hasła nie są wystarczającym zabezpieczeniem. Dodatkową barierą przed włamaniem do systemu jest uwierzytelnianie dwupoziomowe utrudniające dostęp do konta osobom postronnym; oraz monitorowanie baz danych, które umożliwia wykrywanie i rozwiązywanie problemów w czasie rzeczywistym.

3. Zhakowanie systemu łatwo jest wykryć

Niestety proces wykrywania infekcji systemu nie jest taki prosty, jak mogłoby się wydawać. Opisując poszczególne rodzaje cyberataków, wyróżniliśmy kilka z nich, które działają niezwykle dyskretnie, wykorzystując luki w zabezpieczeniach. Jeśli system nie jest objęty właściwą ochroną, urządzenie może zostać zhakowane, a jego użytkownik pozostanie nieświadomy istniejącego zagrożenia. W 2020 roku identyfikacja wycieku danych zajmowała średnio 207 dni. Kolejne 73 dni trzeba było poświęcić na usunięcie problemu.

4. Do zabezpieczenia Wi-Fi potrzebne jest jedynie hasło

Ustawienie hasła sieci Wi-Fi to tylko podstawa. Dodatkowym wsparciem dla bezpieczeństwa domowego lub firmowego łącza jest oprogramowanie routera, które wymaga regularnych aktualizacji celem wprowadzania poprawek i naprawiania problemów. Z ogromną ostrożnością powinno się korzystać z publicznych sieci Wi-Fi, do których dostęp ma nieokreślona liczba osób. Tutaj pomocne okazuje się korzystanie z VPN, tworzących bezpieczne i szyfrowane połączenia między użytkownikiem a siecią.

5. Cyberataki to rzadko spotykane zagrożenie

Statystyki pokazują, że w samym 2020 roku ponad 60% firm w Polsce zarejestrowało co najmniej jeden cyberincydent. Przyczyniła się do tego sytuacja pandemiczna, skutecznie zamykając pracowników w domach, często bez właściwego przygotowania do bezpiecznej pracy zdalnej. Zdecydowanym plusem takiego zwrotu akcji jest rosnąca świadomość cyberzagrożeń w środowisku biznesowym, a za tym idące inwestycje i działania w poszczególnych obszarach zabezpieczeń.

6. Cyberzagrożenia pochodzą tylko ze źródeł zewnętrznych

Doniesienia o najgłośniejszych cyberatakach mówią zazwyczaj o zorganizowanych akcjach hakerów i kradzieży danych celem wyłudzenia okupów. Choć jest to obraz prawdziwy, to wycieki danych powodowane są również wewnętrznymi problemami firmy. Najczęstszą przyczyną jest brak wiedzy pracowników z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz ignorowanie nawet podstawowych form zabezpieczania danych. Odpowiednie przeszkolenie całego zespołu zmniejsza podatność na socjotechniki stosowane przez hakerów. Obowiązkiem i podstawą powinno być stworzenie polityki bezpieczeństwa przedsiębiorstwa, a także staranne szyfrowanie poufnych danych z ograniczonym dostępem dla wybranych pracowników.

7. Najczęstszym celem cyberprzestępców są duże firmy

Mogłoby się wydawać, że jedynie duże firmy posiadają dane warte zhakowania. W rzeczywistości to te mniejsze są lepszym celem dla cyberprzestępców, ponieważ rzadziej niż wielkie przedsiębiorstwa posiadają wyspecjalizowane oprogramowanie zabezpieczające. Okres pandemii okazał się ogromnym wyzwaniem dla małych i średnich firm polskich, w których odnotowano wzrost cyberataków aż o 61%. Działając w jakikolwiek sposób w przestrzeni internetowej, nawet najmniejsza firma powinna mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo i korzystać ze sprawdzonego oprogramowania chroniącego dane przed dostępem osób nieupoważnionych.

Kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie jest nieustanny rozwój i wprowadzanie przemyślanych zmian. Dlatego właśnie nie ignorujemy nawet tak trywialnie brzmiących problemów, jak mity na temat cyberbezpieczeństwa. Nie należy ich lekceważyć, a raczej wyciągać wnioski na przyszłość. Nieraz przyjdzie nam rozprawić się z kolejnymi fałszywymi przekonaniami, abyście nie musieli uczyć się tylko na własnych błędach.