Cyberodporność jako pierwsza linia frontu cyberbezpieczeństwa

Powszechnie wiadomo, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Można w ten sposób uniknąć dodatkowych wydatków, marnotrawstwa czasu oraz niepotrzebnego stresu. W cyberbezpieczeństwie ta zasada jest równie ważna, co w medycynie, dlatego nieodłączną częścią planu ochrony każdej firmy powinna być cyberodporność (cyber resilience). Podczas gdy cyberbezpieczeństwo to szerokie pojęcie, określające wszelkie czynności chroniące przed cyberatakami, cyberodporność to podstawa, na której buduje się cały system zabezpieczeń.

Na istotność tego zjawiska wskazuje Francesco Chiarini, Dyrektor ds. Projektów Międzynarodowych w ISSA, porównując je do struktury architektonicznej zamkowych murów stawianych w celu ochrony twierdzy. Cyberodporność działa na podobnej zasadzie – skuteczność walki ze wszystkimi zagrożeniami zależy od sposobu i jakości zaimplementowanych mechanizmów ochronnych. Można myśleć o tym, jak o układzie odpornościowym, który działając na pełnych obrotach, broni organizm przed wirusami i łagodzi skutki ewentualnej infekcji. Hakerzy przeprowadzający ataki na systemy informatyczne czyhają na różnego rodzaju luki w zabezpieczeniach, które często wynikają z niedopatrzeń powstałych już na pierwszym etapie tworzenia systemu. Dlatego cyberbezpieczeństwo, a także jego podstawa, czyli cyberodporność, powinny być brane pod uwagę podczas wstępnego planowania całej infrastruktury.

Skutki niedoborów, czyli osłabiona cyberodporność

Podobnie jak dbamy o własne zdrowie, powinniśmy mieć na uwadze dobre funkcjonowanie urządzeń oraz systemów, na których pracujemy. Dobre praktyki takie jak stałe wykrywanie podejrzanych aktywności, instalowanie najnowszych aktualizacji oraz szybkie reagowanie na pojawiające się zagrożenia są niezwykle ważne dla właściwego działania cyberśrodowiska. Szczególnie teraz, gdy całe struktury przedsiębiorstw przenoszą się do chmur. Problem bezpiecznego transferu danych do wirtualnych magazynów i zapewnienia im całkowitej ochrony to jedno z największych zmartwień przedstawionych w raporcie „IT Security Economics 2021”. Obok na czele wyzwań, deklarowanych przez małe i duże firmy, znajdują się również koszty zabezpieczania coraz bardziej skomplikowanych struktur informatycznych. Wymagają one angażowania zewnętrznych specjalistów, których wewnątrz większości przedsiębiorstw po prostu brakuje. Z obecnym wachlarzem umiejętności i możliwości, jakim gospodarują cyberprzestępcy, eksperci w dziedzinie cyberbezpieczeństwa nie są w stanie zagwarantować pełni bezpieczeństwa żadnego systemu. Profilaktyka i konsekwentne działania to najlepsza szansa na ochronę danych firmy.

Zdrowe relacje biznesowe

Nieważne, czy mówimy o kontaktach z partnerami biznesowymi, czy klientami firmy, mając do czynienia z drugim człowiekiem, nie możemy (i nie chcemy) pozwolić sobie na żadne luki i niedopatrzenia w systemie zabezpieczeń. Wymiana danych i poufnych informacji powinna być jednocześnie prosta, bezpieczna i oparta na wzajemnej ufności. Platforma WETOG, oprócz przejrzystej i nieskomplikowanej struktury, zapewnia także rozwiązanie problemu nieszyfrowanej i narażonej na przechwycenie komunikacji online. Zaimplementowane szyfrowanie autorskie LIQRYPT® pozwala na organizację pracy w obrębie firmy – stacjonarnie oraz zdalnie – bez martwienia się o kradzież przechowywanych i wysyłanych danych. W celu maksymalizacji poziomu bezpieczeństwa komunikacji tekstowej oraz wideo, do platformy mogą mieć dostęp także klienci oraz partnerzy biznesowi.

Chcąc właściwie zabezpieczyć dorobek firmy, żadna droga na skróty nie przyniesie takich rezultatów jak skrupulatna praca od podstaw. W przypadku cyberbezpieczeństwa tą podstawą jest cyberodporność, którą warto pielęgnować i wzmacniać odpowiednimi cyberwitaminami.